Ogłoszenie 
Administratorzy i moderatorzy podejmą starania mające na celu usuwanie wszelkich uznawanych za obraźliwe materiałów jak najszybciej, jednakże nie jest możliwe przeczytanie każdej wiadomości. Zgadzasz się więc, że zawartość każdego postu na tym forum wyraża poglądy i opinie jego autora a nie administratorów, moderatorów czy webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności. Przed napisaniem przeczytaj regulamin. Zapraszam do odwiedzenia strony poświęconej Kazimierzowi i okolicom

Poprzedni temat :: Następny temat
wymagania wobec partnera
Autor Wiadomość
lechwos 
Administrator


Wiek: 44
Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 159
Skąd: Sosnowiec-city
Poziom: 11
HP: 0/272
 0%
MP: 130/130
 100%
EXP: 17/25
 68%
Wysłany: Sro 04 Lut, 09 17:21   wymagania wobec partnera

WYMAGANIA WOBEC PARTNERÓW




W komentarzu do tekstu o Idealnym
kochanku
, jedna z kobiet napisała:



"Mój eksmałżonek idealnie pasuje do
tego opisu. I te jego skarpetki w łóżku... Dla mnie koszmar.
Wielokrotnie udawałam orgazm, z nudów, bo sorry, ale facet w skarpetkach
jakoś mnie nie podnieca"






Jakem Kominek nie mogę pominąć faktu, że ta pani chcąc ośmieszyć swojego
męża, skompromitowała samą siebie, bo tylko totalna idiotka wychodzi za
faceta, z którym musi udawać orgazmy. Jakoś nie wierzę, że dopiero po
ślubie zaczął sypiać w skarpetkach. No i tylko totalna idiotka w ogóle
daje się posuwać facetowi, który ją nie podnieca.



Że też takie mają czelność tutaj pisać i udawać, że rozumieją
moje teksty...





Do rzeczy.




Jak bardzo zmieniłbyś się dla osoby, z
którą jesteś w związku?



Nie pierdolcie mi, że nigdy nie wymagaliście od swoich partnerów zmian
na lepsze, albo nigdy nie ulegaliście im. Nawet w dobrze dopasowanym
związku istnieją takie elementy, które ciężko nam akceptować u naszych
ukochanych.








Powiem
wam, że jako człowiek doświadczony, doszedłem do prostego wniosku - nie
warto się zmieniać.



Miałem kiedyś taką jedną Bożenkę,
fajna była, dupę często myła, ale wymyśliła sobie, że przeszkadza jej
dym z papierosa.


-
Przestań palić! - zdarzało się jej krzyczeć i jak na złość robiła to
akurat w momencie, gdy dochodziłem do orgazmu. - Jebie mi tu tym dymem i
się skupić nie mogę.






Posłuszny
ze mnie człowiek, to rzuciłem palenie. Momentalnie przytyłem 20
kilogramów i laska mnie rzuciła.



Następnej, której na imię było Ludmiła,
nie podobały się moje włosy na klacie


-
Wyglądasz jak małpa! - marudziła. - Pozbądź się tej dżungli albo
zapomnij o połykaniu.




Przy tak postawionej sprawie nie mogłem odmówić. Zgoliłem sobie całą
klatę, całe plecy, nawet dupę ogoliłem.



Niestety odrastające włosy zaczęły ją drapać i laska mnie rzuciła.



Była też Iwonka, tyż fajna,
miała sutki wielkości jąder. Tylko jej czułości brakowało.



-
Kominku, ty mnie chyba nie kochasz
- lamentowała. - Nic mi nie kupujesz,
nie wyznajesz mi żadnych uczuć!







Zabrałem ją na zakupy, powiedziałem, żeby kupowała co chce, zacząłem
wysyłać smsy co godzinę opisując jak bardzo mi na niej zależy.




Raz mi nawet odpisała: tylko męskie pizdy wysłają kobietom wierszyki i
płaczą do słuchawki. Spierdalaj!


I
to był nasz koniec.

wreszcie poznałem Krystynę. Nie
była gorsza od poprzednich, miała skoliozę i kłaki pod pachami, ale
ciągnęła profesjonalnie.


-
Kominku, musisz się zmienić - powiedziała pewnego dnia. - Śmierdzi ci z
buzi, penis wali rybą i masz za długie paznokcie u stóp.


Tego było już za wiele! Miałem dość ulegania kobietom i zdecydowałem, że
już nigdy przenigdy dla żadnej się nie zmienię. Dostała w twarz, nakaz
milczenia i już nigdy więcej nie wysunęła żądań.



Po tygodniu rzuciłem ją w cholerę, bo czego jak czego, ale nie lubię kobiet, które
nie mają żadnych wymagań wobec faceta.





W życiu każdej kobiety przychodzi ten szczęśliwy moment, gdy na swojej drodze spotyka prawdziwego mężczyznę.
Niestety szczęście nie trwa wiecznie, ponieważ w końcu trzeba dać się bzyknąć.

Jako że wiele kobiet ten moment ma przed sobą, pozwólcie, że Kominek opowie wam, jak wygląda seks z "idealnym mężczyzną-kochankiem".


Idealny kochanek rozpoczyna przygotowania do seksownego wieczoru już rankiem.
Najpierw obdzwania wszystkich kumpli dumnie informując, że dziś "zaliczy fajną dupę".
Następnie przegląda strony internetowe, odgrzebuje stare poradniki ucząc się z nich, jak doprowadzić partnerkę do orgazmu w ciągu pięciu minut. Jednym palcem.
Wieczorem zakłada czyste skarpetki, stare wrzucając pod łóżko, pędzi do łazienki i szybkim "niochem" obwąchuje pachy.
Nie śmierdzą?
No to dobrze. Wystarczy psiknąć adidaskiem i po sprawie. Szkoda czasu na kąpiel.
Przed lustrem robi głupie miny, pół godziny goli się tak, zeby mieć mordę gładką jak u niemowlaka, bowiem w poradnikach napisali, że kobiety nie lubią, jak ich coś drapie przy minecie.
Tuż przed wyjściem z domu odlewa się nie podnosząc deski i cichutko nuci jakąś niezrozumiałą melodię.
Po oddaniu płynu niezdarnie zakłada majtki, wciska w nie podkoszulek, spłukuje kibel i wychodzi. Po sikaniu nie myje rąk. Po co? Wystarczy wytrzeć w spodnie.

Wizytę u kobiety rozpoczyna od:
  • szerokiego uśmiechu (bez względu na stan uzębienia)
  • pocałowania w rękę (koniecznie z odgłosem cmoknięcia),
  • kilku komplementów (ślicznie dziś wyglądasz...)
  • wystawienia przed upudrowany nos ukochanej - butelki taniego wina marki wino (Made in Poland).
Następuje dwu-trzygodzinna ściema, podczas której idealny mężczyzna-kochanek opowiada cały swój życiorys, co dziesięć minut wspomina o zarobkach, znienawidzonym wyścigu szczurów i politykach-złodziejach, którzy okradają kraj. Jest oczytany, co udowadnia znając blog Kominka i "Kod Leonarda da Vinci", a także inteligentny, bowiem wysuwa hipotezę, jakoby Dan Brown wszystko zmyślił. Nie argumentuje tego, ponieważ zauroczona jego intelektem kobieta wcale nie potrzebuje wykładu na temat dziewictwa Marysi. I dobrze, mogłaby się rozczarować stanem wiedzy przyszłego kochanka.

Mija pierwsza godzina, druga godzina. Jego komórka ma ustawione automatyczne dzwonienie co piętnaście minut. Odbiera te telefony i krótkimi stanowczymi słowami wykrzykuje "sprzedawaj!sprzedawaj wszystkie akcje!", albo "nie mogę z tobą rozmawiać, bo mam ważne spotkanie".
Gdy kończą się tematy, zaczyna opowiadać o swoich byłych kobietach. Dziwnym trafem dotychczas zadawał się z samymi szmatami, idiotkami, niewiernymi sukami, a on to sam już nie wie, czy jest w stanie jeszcze zaufać jakiejkolwiek kobiecie. Tyle razy został skrzywdzony... Wsłuchana w jego opowieści panienka, udaje zainteresowanie i żeby nie stracić wątku, co parę minut przytakuje, uśmiecha się, ale większość czasu poświęca na skubaniu etykietki z butelki wina.
Gdy alkohol zaczyna działać, mężczyzna odważnie opowiada o swoich seksualnych możliwościach.
Że niby może tak długo, że kobiety nigdy nie narzekały, a w ogóle to on jest "mistrzem patelni" i językiem potrafi zdziałać cuda.

Ten interesujący wieczór kończy się w łóżku.
Ona godzi się na seks mając nadzieję, że on jest lepszym kochankiem niż rozmówcą, a samo ruchanko nie będzie tak "pasjonujące" jak dysputy o jego karierze i osiągnięciach.
Gdy idealny kochanek ściąga majtki, jej oczom ukazuje się nieco ponad przeciętnej długości członek. Oczywiście we wzwodzie. Onieśmielona kobieta, za drobny zgrzyt uznaje fakt, iż penis ten osadzony jest na całkowicie wygolonym łonie i wygląda jak trąba słonia. Może tak jest modniej?
Równie mało istotnym szczegółem jest, że idealny kochanek wpierdala się jej do łóżka w skarpetkach. W końcu to pierwszy raz, mógł się zapomnieć...
Za to ze zdziwieniem odnotowuje fakt, że boski Apollo, przed zbliżeniem...gasi światło.

Idealny kochanek wie jak sprawić, by kobieta miała mokro w gaciach.
Seks rozpoczyna od namiętnego pocałunku, podczas którego wciska swój język aż do przełyku z trudem łapiącej oddech kobiety. Następnie jego ręka wędruje w okolice majtek i mocnymi, męskimi pociągnięciami przesuwa po jej cipce w górę i w dół. W górę i w dół, w górę i w dół...
Udając nieposkromionego lwa, głośno sapiąc cmoka kochankę po całym ciele, łapczywie zanurza usta w jej sutkach na przemian ciągnąc je i ssąc. Kątem oka spogląda na reakcje kobiety, która coś tam stara się postękiwać, ale więcej jest w tym udawania i samonakręcania niz rzeczywistego podniecenia.

Moment krytyczny zaczyna się, gdy jego język pierwszy raz dotyka cipki. Biedna kobieta z trudem powstrzymuje wybuch śmiechu i gilgotki, a następnie już tylko wzdycha ni to ze zniechęcenia ni to z podziwu dla umiejętności idealnego kochanka. On w tym czasie popierdala swoim języczkiem po łechtaczce, a szybkość z jaką to robi jest bliska prędkości światła. Prawą dłonią wpycha dwa palce w jej suchą pochwę, cichutko mrucząc przy tym i nie zwracając uwagi jak biedna kochanka z bólu przygryza wargi. Ani myśli obchodzić się z nią delikatniej...

Wkurwiona kobieta w końcu postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i udając maksymalne podniecenie wyrywa się spod obślinionej mordy faceta, chwyta za jego penisa i wkłada sobie do buzi.
Zaczyna się lodzik, czyli to, co Kominek lubi najbardziej.
Pierwszy odruch wymiotny powoduje zapach fiuta. Idealny kochanek wie, że penisa nie należy myć przed stosunkiem. Wystarczy rano, albo poprzedniego dnia...
Drugiego odruchu wymiotnego dostaje w chwili, gdy podniecony do granic możliwości facet, chwyta ją za włosy i próbuje zmusić, by włożyła go głębiej.
Trzeci odruch wymiotny następuje, gdy dochodzi do wytrysku. Jamę ustną zaskoczonej kobiety wypełnia gęstawa, gorzkawa ciecz. Nie chcąc sprawić lubemu przykrości połyka to jednym haustem, dławiąc się i wycierając resztki z ust. Idealny kochanek ze zdziwieniem patrzy na reakcję kobiety.
Przecież miało jej smakować! Cały tydzień wpierdalał ananasy, bo w Bravo napisali, że tak trzeba. Spuścił się w gardło ukochanej pełen nadziei, że zamiast nasienia, wytryśnie mu jogurt z kawałkami owoców, gatunkowo lepszy od tych, które robi Jogobella.

Tak się jednak nie stało, ale on, niestrudzony jednym, marnym orgazmem, każe kobiecie rozkraczyć się na łóżku i na wpół sflaczałego fiuta wpycha jej w cipkę. Zaczyna się takie ruchanie że aż wióry lecą. Jebie i jebie.
Ona z początku podniecona, obejmuje męskie ciało dłońmi, szarpie za cudowny gąszcz włosów na jego plecach, poklepuje w tyłek krzycząc "mocniej, głębiej", a on niczym niezmordowany demon seksu rucha bezwiednie leżącą kobietę i myśli sobie "ja to potrafię dobrze rżnąć".
Mija minuta, dwie, dziesięć, pół godziny a tu końca nie widać. Jej myszka sucha niczym dowcipy o Chucku Norrisie wydaje z siebie nieprzyjemne pierdnięcia, ale jemu to nie przeszkadza.
Jebie i jebie i końca nie widać.
Ale koniec nadchodzi, dzięki Bogu! Posiniaczona , z wizją tygodniowych zakwasów, kobieta nieruchomo wbita w łóżko, czeka aż idealny kochanek obejmie ją i czule pocałuje.

On jednak wstaje i idzie do łazienki.
Tam przemywa penisa trzymając go wyciągniętego nad kranem, po czym pochyla się nad kiblem i zaczyna odlewać. Zsapany, zziajany, pociera ręką spocone czoło i uśmiechając się pod nosem spogląda w lustro robiąc dumną minę najlepszego jebaki na świecie.
Na jeden krótki moment przytomnieje, marszczy czoło i w myślach zadaje sobie pytanie:
"Skoro było tak zajebiście, to dlaczego nie miała orgazmu?"
Wraca do pokoju, zapala papierosa i spoglądając na kobietę dochodzi do oczywistego wniosku: ona chyba jest oziębła.

_________________
kazimierz górniczy i okolice 
<br />
Forum pracowników KWK Kazimierz - Juliusz oraz mieszkańców wschodniej ściany Sosnowca 
<br />
 
 
     
Poziom: 11 HP   0%   0/272
   MP   100%   130/130
   EXP   68%   17/25
Pietrzyk 
górnik 2 stopnia


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 44
Skąd: Wiadomo Kazimierz
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 6/13
 46%
Wysłany: Pon 09 Lut, 09 19:46   

ale takie włosy to ja dziękuje hehe chyba nie wie co to maszynka do golenia
lub w tym przypadku kosiarka :D
_________________
PIETRZYK
 
     
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   46%   6/13
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



http://www.zielonymail.com/pages/ptp.php?refid=lechwos
Design by UnholyTeam || Modified by Alien
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową